Witamina A

Dzisiaj kolejna witamina. Tym razem ta z samego początku alfabetu, czyli A. :) Brak witaminy A jest widoczny gołym okiem. Nasz organizm wysyła bardzo jasne przesłanki, że coś nie jest tak, jak być powinno. Sucha skóra, popękane usta oraz zniszczone włosy i paznokcie. Dodatkowo co chwilę łapanie przeziębień, pieczenie oczu i uczucie słabego samopoczucia. Tak manifestuje się niedobór witaminy A, na co najbardziej narzeka płeć piękna.

carrots-1112020_640Niedobór witaminy A

Pacjentki często skarżą się na stan skóry, włosów i paznokci, a także gorszą odporność organizmu. Niewielka zmiana temperatur, jesienne przesilenie itp., a już czują się osłabione i łatwo łapią infekcje. Dodatkowo występuje uczucie suchości powiek, o które czasami obwiniają kosmetyki do makijażu. Tymczasem przyczyna tkwi w niewłaściwej diecie, braku odpowiedniego zaspokojenia “witaminowych potrzeb”.

Organizm sam więc zaczyna wysyłać do nas sygnały ostrzegawcze i warto ich posłuchać. Przesuszona skóra czy podatność na infekcje to pierwszy znak, iż należy o siebie zadbać. Niekiedy brak witaminy A ciągnie za sobą poważniejsze konsekwencje, jak tzw. kurzą ślepotę, czyli bardzo słabe widzenie w złym oświetleniu. Na szczęście obecnie można łatwo poradzić sobie z niedoborem witaminy piękna.

Naturalne źródła witaminy A

Źródła witaminy A to nie tylko pochodne retinolu, czyli tłuszcze zwierzęce, głównie mleczne, ale także cała grupa pochodnych karotenoidów. Oznacza to, iż możemy uzyskać sporo tej witaminy ze źródeł roślinnych. Do najpopularniejszych, bogatych w witaminę A owoców i warzyw zaliczymy: marchewkę, morele, zielone liściaste warzywa tj. szpinak, natkę pietruszki. Cennym źródłem omawianej witaminy są także pomidory. Odpowiednia dieta w pełni zaspokoi nasze zapotrzebowanie na wit. A.

Nasuwa się więc pytanie, czy warto nadrabiać braki witaminy A preparatami witaminowymi i pastylkami?

Niekoniecznie. Duuużo zdrowiej jest jeść to wszystko: owoce oraz zielone i czerwone warzywa.

This entry was posted in wiedza.

Dodaj komentarz